czwartek, 11 listopada 2010

Jesienne drutowanie w trakcie.






Szybko pojawiające się wieczory sprzyjają dzierganiu różności. Chociaż powiem szczerze, że druty tak mnie wciągnęły, że bym w każdej chwili dziergała... Szaleństwo. Lubię jak z nitki i dwóch patyków wychodzą cieplutkie i kolorowe twory. A jak się jeszcze podobają rodzinie, to znów bym dziergała. No tak, ale kto by wtedy obiad zrobił?

wtorek, 19 października 2010

Różności wełniane.




Jesień sprzyja produkcji kolorowej włóczkowej odzieży.Zaczęłam od bezrękawnika,potem czapka, szalik i znów czapka. Sprawia mi przyjemność tworzenia tych cieplutkich mięciutkich rzeczy. Dzieciaki zadowolone, mężuś szanowny mniej, bo ciągle dziergam....A on ciągle tv ogląda...

poniedziałek, 20 września 2010

Wspomnienie lata...



















Jesień.... Szare i deszczowe dni pozwolą teraz docenić piękne chwile podczas wakacji. Tego roku odwiedziłam Chorwację. Gorąco i błękit morza oraz skaliste wybrzeże zapierały dech w piersi... Dorodne oliwki na drzewkach. Więc przypomnijmy sobie letnie dni...

wtorek, 20 lipca 2010

Zaczęłam szyć.



Dziś rano wstałam i postanowiłam zrobić coś, co odkładałam już bardzo długo. Zakupiłam materiał, wyszyłam aplikację, znalazłam instrukcje szycia i.... wszystko odłożyłam na później. I zawsze brakowało czasu. Do dzisiaj. Zabrałam się do szycia i wyszło mi to. Jestem zadowolona, ponieważ mimo nierównych ściegów, jestem dumna ze swojej torby. Już planuję uszyć następną. To naprawdę wciąga.