Dziergam chusty obecnie. Zaczęłam od takiej prostej różowatej. Wyszła poprawnie. Buszując po blogach widziałam tak piękne, że postanowiłam wydziergać coś bardziej skomplikowanego. I wpadłam na taki wzór "listkowy". No fajnie wychodzi chusta, ale co ja się na pruję i narobię od początku to moje. Już się prawie załamałam jak mi spadły wszystkie oczka. Wzór do otworzenia z rzędu niżej jest dla mnie jak na razie w tym wzorze po prostu magią. Dam radę. Będzie to moja pierwsza skomplikowana chusta. Planuję ja skończyć do wiosny...
poniedziałek, 28 lutego 2011
Dziergam nadal...
Dziergam chusty obecnie. Zaczęłam od takiej prostej różowatej. Wyszła poprawnie. Buszując po blogach widziałam tak piękne, że postanowiłam wydziergać coś bardziej skomplikowanego. I wpadłam na taki wzór "listkowy". No fajnie wychodzi chusta, ale co ja się na pruję i narobię od początku to moje. Już się prawie załamałam jak mi spadły wszystkie oczka. Wzór do otworzenia z rzędu niżej jest dla mnie jak na razie w tym wzorze po prostu magią. Dam radę. Będzie to moja pierwsza skomplikowana chusta. Planuję ja skończyć do wiosny...
sobota, 19 lutego 2011
Mini warsztaty - nowe znajomości.
Ostatnio byłam na warsztatach scrapowania. Niedaleko w pięknym odrestaurowanym pałacyku spędziłam czas kreatywnie i bardzo miło. Byłam najstarszą uczestniczką zabawy, ale co tam... Odmłodniałam w młodym i świetnym towarzystwie:) Zajęcia prowadził chłopak zdolny - potrafi na szydełku cuda wykreować!!! - Dawid - piszący na http://tengel27.blogspot.com Fajnie poznać człowieka, który potrafi zrozumieć, że robienie na drutach, szydełku i scrapowanie itp. to prawdziwa frajda. Dużo się nauczyłam...
czwartek, 13 stycznia 2011
Marylka znów mieszka w piwnicy.
Marylka ma piękną twarz i włosy koloru słońca. przybyła do nas z Francji. Też pięknej i słonecznej. Bardzo nas ucieszyła jej wizyta, bo to miła dziewczyna. Spodobało jej się w Polsce i już została. Może miała nadzieję, ze zostanie chociażby fotomodelką. Każda młoda dziewczyna o tym marzy. By być piękną choć przez chwilę, bo dłużej się nie da, bo dzieci, małżeństwo no i latka lecą... Ale Marylka jak przystało na Francuzkę osiągnęła swój cel. Jest fotomodelką.... mojego blogu. I niestety po zakończonej sesji musi wrócić do piwnicy. Ale zawsze z uśmiechem na twarzy opowiada starym gratom o swej karierze. I czeka na następny raz. Marylko obiecuję Ci, że częściej będziesz mi pozować.
wtorek, 21 grudnia 2010
Coraz bliżej świąt....




I jakoś smutno wokoło. Nie czuję tej podniosłej atmosfery. Nie czuję zapachu choinki, ciepła w domu, radości kupowania prezentów... Jakoś to odeszło... Pewno zabrała to ze sobą Mama 2 lata temu...
Staram się, żeby było świątecznie. Zrobiłam już pierożki z kapustą i grzybami, rybę, gołąbki. Dziś jeszcze pierniczki upiekę. "Malutkie" ozdoby już powiesiłam w oknach. Bo widok z okna mam przepiękny... Domy z betonu koloru pasteli. Przyszykuję dziś też odświętne ubrania do stołu wigilijnego dla każdego. I będę dalej szukać magicznej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia....
Zostały jeszcze dwa dni do świąt. Może się uda.I mimo, że zabraknie przy stole świątecznych tych, których bardzo kochaliśmy, to będą Ci których nadal kochamy...
niedziela, 19 grudnia 2010
NIEZAPOMINAJKA EWY.


Ewa jest uczennicą. Taką zapominalską uczennicą. Zapomina wielu rzeczy: odrobić lekcje, przynieść blok na technikę, nauczyć się tekstu piosenki na muzykę, zrobić ciasto na szkolną wigilię itp. Może to wynika z natłoku zadań szkolnych, jakie ma wykonać w domu. Chyba trochę za dużo zadają do domu... A przecież dziecko chce się też i pobawić i pobrykać, po prostu poleżeć. Brakuje czasu. A może wynika to z braku jej organizacji? Postanowiłam więc dziecku pomóc. Od tego między innymi ma swoją mamę. Zebrałam parę rzeczy, zeszłam do piwnicy po stary obraz, przejrzałam parę blogów by zaczerpnąć inspiracji i zrobiłam NIEZAPOMINAJKĘ. Teraz Ewa chyba będzie na bieżąco ze szkołą, a ja już rzadziej usłyszę jej "Zapomniałam, mamo."
Subskrybuj:
Posty (Atom)